Poradnik
Pn.-Pt. 10:00-18:00 E-mail:biuro@galeriagps.pl Telefon: +48 22 372 0 392+48 883 275 274 GG:714345WARSZAWA Skype:galeriagps.pl

Jak wybrać echosondę ?

Jakiego wybrać GPS-a, a może jakieś combo? Trudno radzić - każdy ma sporo wyobrażeń na temat tego, jaka powinna być echosonda czy GPS. Zazwyczaj ci, którzy kupują te urządzenia po raz pierwszy czują się zagubieni. Postaram się, choć trochę pomóc w wyborze i być może ustrzec Was przed dyskomfortem pozakupowym.
 

Pierwsza zasada, którą powtarzam do znudzenia: "Każda echosonda jest lepsza od braku echosondy”. Jeśli nie macie dużo kasy nie przejmujcie się, nawet prosta echosonda pomoże Wam niesamowicie, a jeśli dołożycie do tego kunszt wędkarski, to na efekty nie trzeba będzie długo czekać. Muszę Was jednak przestrzec: echosonda to bardzo niebezpieczna zabawka. Ktoś, kto raz zacznie jej używać - już nie przestanie, gdyż pozostanie zrośnięta z nim już na zawsze. Jeśli zapomnicie zabrać jej z domu, to wrócicie choćby i 50 km. Będzie jak przyjaciel, wierny psiak, który pomoże zajrzeć pod wodę i wytropi cel. Po jakim czasie trudno obejść się bez takiej pomocy, bo jak wiecie do dobrych rzeczy człowiek przyzwyczaja się bardzo szybko.
Wróćmy do wyboru.



Początkujący (pierwsza echosonda)


Najtańsze echosondy na rynku kosztują obecnie ok. 400 zł. To mniej niż niektóre kołowrotki czy wędki, więc nie narzekajcie, że echosondy są drogie. Praktycznie każdego stać już na taki wydatek Tańsze urządzenia poleciłbym szczególnie dla wędkarzy, którzy nie lubią wydawać dużo pieniędzy, a jednocześnie chcą skorzystać z dobrodziejstw, jakie niesie posiadanie sonaru. Najtańsze wcale nie musi oznaczać najgorsze. Wędkowałem z lodu, z taką echosondą na jeziorze Dargin. Jakież było moje zdumienie, kiedy zobaczyłem na ekranie moją mormyszkę na głębokości 12 metrów. Obraz był co prawda słabiutki, ale jednak widoczny, co dla urządzenia z najniższej półki jest dużym osiągnięciem.

 

 

Przykładem takiego urządzenia może być echosonda marki LOWRANCE X-4 Pro. Poniżej zamieszczam link do strony ze szczegółówym opisem tego produktu:

 

http://www.galeriagps.pl/product-pol-5252-X-4-Pro-echosonda.html

 

 

 

 

 

 

 

Jeśli mógłbym coś zasugerować to to, że warto również dokupić do echa zestaw przenośny. Od jakiegoś czasu są na rynku zestawy przenośne, umożliwiające ładowanie akumulatora bez konieczności wyjmowania go z obudowy. Bardzo przypomina to ładowanie telefonu komórkowego - jest wygodne i praktyczne.



Jeśli chodzi o GPS-y, to tutaj również są modele bardzo tanie, a jednocześnie spełniające wszystkie oczekiwania wędkarzy. Najtańszy nawigator GPS na rynku to wydatek rzędu 480 zł. Posiada wszystkie potrzebne funkcje, a za taka cenę można go po prostu wrzucić do wędkarskiego pudełka i poczekać, aż będzie potrzebny (mgła, noc lub inne trudne warunki). Trzeba tylko pamiętać o zaznaczaniu miejscówek - tego sam za nas nie zrobi.


Średnia pólka (jezioro/morze)


Dla bardziej zasobnych wędkarzy lub tych, którzy chcą sobie zmienić prostą echosondę na coś bardziej wyrafinowanego polecam półkę cenową 1000-2000 zł. W tej grupie znajdują się urządzenia o dużo większej rozdzielczości ekranu (320 , 480 i więcej pikseli w pionie) i mocy (2400W, 4000W) sygnału ultradźwiękowego. Lepsza rozdzielczość ułatwia obserwacje nawet małych obiektów na większych głębokościach.


W tej grupie znajdują się również echosondy, które można stosować na morzu. Charakteryzują się one przetwornikiem dwuczęstotliwościowym i mocą nie mniejszą niż 4000 W. Dzięki dużej sile sygnału są one w stanie penetrować przepastne morskie łowiska o głębokości ponad 100 m. Jeżeli więc planujecie wyprawy do Norwegii, to lepiej dołożyć trochę więcej i kupić sonar o większej mocy, obsługujący przetworniki dwuczęstotliwościowe.

 

Przykładem takiego urządzenia może być echosonda marki LOWRANCE Mark-5x Pro. Poniżej  link do strony ze szczegółówym opisem tego produktu:

 

http://www.galeriagps.pl/product-pol-5240-Mark-5x-Pro-echosonda.html

 

 

 

 

 

W grupie ręcznych GPS-ów w tych granicach cenowych dostaniecie praktycznie wszystko, co jest potrzebne zarówno do wędkowania na jeziorach, jak i na morzu. Ręczniaki z tej półki maja duże ekrany, możliwość podłączenia zewnętrznej anteny, obsługują mapy morskie i drogowe, można je podłączyć do komputera. W górnej strefie cenowej tej półki można już też natrafić na odbiorniki z kolorowym ekranem, który bardzo ułatwia prace z mapami (jesteśmy przyzwyczajeni do korzystania z kolorowych map).

 

Link do strony, gdzie można poczytać o takich odbiornikach:

http://www.galeriagps.pl/pol_m_NAWIGACJA-TURYSTYCZNA_LOWRANCE-380.html

 

 

Najwyższa pólka (duże jeziora/morze)

Segment najdroższych urządzeń zaczyna się od poziomu cenowego 2500, a kończy grubo powyżej 10000 zł. W tym segmencie praktycznie występują urządzenia będące połączeniem echosondy i GPS-a oraz duże plotery. Za co płacimy? Generalnie za gabaryty i za kolorowy ekran, możliwość spięcia wielu urządzeń w sieć oraz potężne moce sygnału, dzięki którym możemy obserwować dno nawet na głębokości kilkuset metrów.

To właśnie w tej grupie znajdziemy urządzenia potrafiące nagrywać obraz pojawiający się na ekranie echosondy w trakcie wyprawy wędkarskiej, który potem w domu, w wygodnym fotelu przed ekranem komputera można w spokoju analizować. Rozmiary ekranów najdroższych sonarów bardziej przypominają laptopy niż wędkarskie zabawki. Takie wyposażenie najlepiej nadaje się do łodzi z dużą konsolą, na której można wygodnie umieścić całą tę elektronikę. Nie polecam dużych echosond jako sprzętu przenośnego - nie są wygodne, zużywają dużo prądu i z tego względu wymagają sporych akumulatorów.


Przykładem takiego urządzenia może być echosonda marki LOWRANCE Elite 5 Combo:

http://www.galeriagps.pl/product-pol-5226-Elite-5-Combo-z-GPS.html

 

 

 

 

 

 

 

lub  LOWRANCE HDS-5 Combo GPS 83/200 kHz:

http://www.galeriagps.pl/product-pol-4832-HDS-5-Combo-GPS-83-200-kHz-.html

 

 

 

 


Ech - pomarzyć fajna rzecz, ale żeby dodać Wam otuchy powiem tylko, że nawet najdroższa echosonda jest warta tyle, ile potrafi z niej wczytać człowiek, więc nie zazdrośćcie posiadaczom ekskluzywnych cacek tylko eksperymentujcie i uczcie się mowy swoich echosond - to najpewniejsza droga do wędkarskiego sukcesu.

 

 

Poniżej polski filmik, który pokazuje działanie kilku wyżej wymienionych echosond:

 

 

 

Cezary Karpiński
"ThinkBig Polska"

Tekst ukazał się w numerach 05,06/2005 "Wędkarskiego Świata".